Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Frywolitka igłowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Frywolitka igłowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Życzenia


                     
 Choć marzenia nie zawsze się spełniają,
a życie stawia przed nami coraz to nowe wyzwania,
chwile takie jak te, spędzone przy
wigilijnym stole, wszystko wynagradzają.
                                    Życzę Wam, aby ta świąteczna atmosfera
                                    opromieniała Wasze dni aż do...
                                    następnych Świąt Bożego Narodzenia.

                                                    
                                        

czwartek, 11 grudnia 2014

Moje frywolitkowe dukanie

Wciągnęła mnie frywolitka. Ćwiczę na ile czas pozwala, ale na razie jak w tytule, to tylko dukanie. Mam problemy z odczytywaniem schematów ( brak czasu by je rozgryźć), więc łyknęłam dwa wzorki szkoleniowe, a reszta to moja ,,wolna amerykanka".
Tym sposobem powstały pierwsze mało udolne dzwoneczki. Najpierw te dwa


potem ten większy z wplecionymi koralikami i najlepiej wykonane maleństwo.Wszystkie dzwonki usztywniłam cukrerm .


 I jeszcze jeden kremowy. Tu użyłam nici, których więcej do frywolitki nie użyję, są zbyt matowe  i  mają nieciekawy  splot. 


Powstało też kilka płaskich ozdób na choinkę. Część nie załapała się do zdjęcia, bo zabrakło mi czasu na ich usztywnienie. Te są w miarę efektowne , bo połyskują w nich koraliki. Sopelki usztywniłam cukrem, gwiazdki krochmalem.

 

Ostatnie zdjęcie, to moja szkoleniowa próba biżuteryjna. Powstała bransoleta, kolczyki i zawieszka do łańcuszka. Przystępując do tego prostego projektu nie spodziewałam się, że efekt końcowy będzie całkiem , całkiem. Muszę wyruszyć tylko na poszukiwanie ciekawych nici i dobrych koralików, bo od nich wiele zależy.


Bardzo dziękuję za sympatyczne i liczne komentarze. Pozdrawiam i życzę miłych przygotowań do Świąt, do których bardzo nam blisko.