Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne techniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne techniki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 lutego 2018

Od czasu do czasu

Witam! To mój pierwszy wpis w 2018 roku i mam cichą nadzieję, że będzie ich więcej!
Od czasu do czasu coś tam powstaje. W styczniu powstały dwie karteczki - jedna na osiemnastkę (zdjęcie nie udało się, więc jej nie pokażę) i jeszcze na chrzest i tę prezentuję. To moja druga kartka na chrzest z imieniem Pola, a wzorek znany, bo wykonałam go już w kilku wariantach.


Jeszcze w grudniu wydziergałam  serwetkę dla własnych potrzeb nic specjalnego, bo dłubałam z pamięci.


Niebawem walentynki, a u mnie jeszcze w ubiegłym roku powstały takie oto wzorki, więc by się nie zakurzyły wstawiam je do oglądu.



  
\
 

i jeszcze malutka myszka może na kartkę.


Dziś miałam pracowite niedzielne popołudnie, tworzyłam oprawę  moich   karteczek wielkanocnych. Powstało już ich  kilka, teraz poczekam na zimowe słoneczko, by fotki wyszły jako tako. Życzę  wszystkim tu zaglądającym zdrowego tygodnia i ciepło pozdrawiam!

wtorek, 14 marca 2017

U mnie już wiosna

U mnie już wiosna,  tęsknię za nią, za zielenią i ciepełkiem. Coraz częściej  słoneczko wyciąga  mnie z domu na świeże powietrze, choć na razie ciepłem nie rozpieszcza. Kilka sprzyjających dni pozwoliło na uporządkowanie obejścia domu i ogrodu. Dzieciaki także rwą się do natury, więc coraz trudniej zajmować się robótkami i tak już mocno okrojonymi. 
Potrzebne mi było na własny użytek serduszko uniwersalne w odbiorze. Chyba takie wyszło, bo kolor w tonacji jasnego beżu z zawieszką ( pół poduszeczka) z delikatnym kwiatowym wianuszkiem nie biją po oczach. Na tym zdjęciu wisi na krzewie,


a na tym leży na serwecie.


Kilka tygodni temu, robiąc porządki w różnych drobiazgach znalazłam wiekowe gałązki imitujące wiosenne bazie, szkoda było ich wyrzucić ( zgodnie z hasłem - ,,nie wyrzucaj , wykorzystaj"), więc skleciłam z nich całkiem zgrabne wianuszki, co niżej pokazuję.


Tu nieco bliżej - widać bardziej kolorystykę, choć ten wokół klatki ma jaśniejsze listki.


Wiosna, choć nie ta wczesna, to żonkile i tulipany więc podrzucam wzorek żonkila, który powstał niedawno i jeszcze jeden wielkanocny wzorek, tym razem z tulipanami. Może ktoś przygarnie na karteczkę.





Pozdrawiam ciepło Wszystkich tu zaglądających i Tych czekających na wiosnę także!
,,Najpiękniejszą wiosną jest dobroć serca.” (Nikolaus Lenau)

piątek, 25 marca 2016

Już świątecznie

Witam tuż przed świętami! 
Nie udało mi się wcześniej dokonać wpisu, z różnych przyczyn, także z powodu braku prac, ale już są, choć w niewielkiej ilości.  Na początek cztery kartki z moimi wzorami.  Krzyż z sercem i narcyzami powstał niedawno i jeszcze nie zapisałam jego wzoru graficznego.



Pierwszy raz wykonałam pisanki moim sposobem na gęsich wydmuszkach. Powstały tylko dwie i stwierdzam, że wykonanie pochłania dwa razy tyle czasu , co wykonanie na wydmuszkach tradycyjnych. Obie oklejone są muliną, a wzory tworzę na bieżąco.


A teraz pokazuję zaległość, która jakoś nie miała sposobu się załapać we wcześniejszych wpisach. Ten komplet koralikowy wykonałam  jeszcze w styczniu z przeznaczeniem dla siebie, ale dopiero niedawno miał swoją premierę. Jak widzicie , czyste złoto :):):) połączone srebrnymi ozdobnymi magnesikami. Nie potrafię wykonać porządnego zdjęcia tym sznurom, by oddać rzeczywisty efekt. Ładnie się prezentuje, więc  będzie często wykorzystywany. Powstał też drugi komplet, biało srebrny dla mojej bratówki, ale nie udało mi się wykonać zadowalającego zdjęcia, a teraz już jest w miejscu przeznaczenia.


Na koniec pochwalę się oprawionymi już metryczkami. Ta większa dla Amelki ma 4o cm dł. i 30cm szer., mniejsza dla Przemcia jest o 3cm krótsza. Tak , czy siak, to dwa solidne obrazy!


Serdecznie dziękuję za życzenia świąteczne, które dotarły do mnie od TENI,   XYMCI  i DANUSI!  Ja niestety znów tylko wirtualnie składam życzenia.


Zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych,
pełnych wiary, nadziei i miłości,
radosnego nastroju,
serdecznych spotkań z najbliższymi
oraz Wesołego Alleluja
                                                                           życzy


sobota, 27 lutego 2016

Trochę ozdób i stuletni dar

Mój kartonik z ozdobami wielkanocnymi świeci pustkami, więc cieszę się , że udało mi się wygospodarować odrobinę czasu  na odnowienie kilku ozdób. Właśnie wczoraj skończyłam kolejnego zajączka i dziś przypominam się  kilkoma zdjęciami.


Tak skonstruowane ozdoby nazywam witrażykami.



W tym roku powstały zajączki jako zawieszki, tych na patyczku, chyba nie zdążę wykonać.


Nim zabrałam się za haftowanie ozdób wykonałam dwie czapeczki na drutach dla mojej wnusi.


W poprzednim poście napomknęłam o kolejnej przesyłce czasopism od Marysi i wspomniałam, że dołączony do nich był angielski naparstek  z przeznaczeniem do kolekcji mojej córki. Dziś go prezentuję, jak obiecałam a Marysi dziękuję ja i córka.


Oprócz czasopism Marysia, o wielkim serduchu, obdarowała mnie 30 kartami  rosyjskich wzorów krzyżykowych - uwaga! - z 1912 i 1914 roku! Do tej pory widywałam takowe tylko na Pintereście, a teraz mam przed sobą i mogę się nimi inspirować. Wrzucam  kilka fotek dla Waszego rozeznania.





Jeszcze raz kłaniam się w podzięce za dar i tylko mi żal, że jeszcze nie starcza mi czasu, na to co chciałabym tworzyć.
Dziękuję również wszystkim , którzy do mnie zaglądają i zostawiają miłe słowa komentarza, życzę Wam wszystkiego dobrego, aż do następnego spotkania się tu! 
Czekam na wiosnę!




wtorek, 11 listopada 2014

W kropeczki

Słonecznie i bardzo ciepło dziś do południa u nas było i pewnie nie napisałabym tego postu, gdyby nie zmiana pogody. Teraz po południu, choć nadal ciepło, to jednak po słonku ani śladu, jego blask ustąpił miejsca mglistej i smutnej szarości jesiennej. Ale narzekać nie ma co, nie pamiętam tak ciepłego listopada.
Będąc w Ustroniu  (jeśli chcecie obejrzeć zdjęcia  ze  Zjazdu Twórczo Zakręconych to zapraszam  TU )  nie mogłam się oprzeć, by nie kupić przepięknej bawełny na stoisku z metrażem. Kusiło wiele ciekawych wzorków, ale wiecie jak to jest, emerytce - hobbistce ciągle brak kasy. Kupiłam kilka kawałków, a wśród nich te ulubione, w groszki i kropeczki. 
Pisałam w poprzednim poście, że zabrakło mi czasu , by wyhaftować gwiazdki mojego pomysłu, więc nadrabiam ten brak. Nie wiew, czy kupicie pomysł gwiazdkowej dekoracji w kropeczki, ale mnie się te zawieszki podobają, że tak nieskromnie napiszę.


Gwiazdki wyszywało się szybko, więc w ciągu jednego popołudnia powstały dwie. Wyszyłam je na lnie koloru ecru. Jakoś tak jeszcze w trakcie wyszywania rodził się pomysł ich oprawy i powstały takie oto zawieszki kołowe.


Sposób wykonania takiej zawieszki nie jest trudny, może przy innej okazji wstawię krótki kursik.

 

Postanowiłam dalej pociągnąć kropeczkową dekorację i tak powstała opaska na świecę i dekoracja na buteleczkę, której mi szkoda wyrzucić.


A, i jeszcze jedno zdjątko całości  z nieco innej perspektywy. Na zdjęciach mniej więcej dobrze został oddany kolor zastosowanego materiału.


Przy okazji tej świątecznej prezentacji wrzucam kolejny mój wzorek na karteczkę lub do innego wykorzystania.



A tu animacja wyszytego wzorku na czarnej kanwie, choć dobrze też wygląda na szarej. Zmieniłam odrobinę wzorek bombki po prawej stronie.



Pewnie długo nic nie napiszę, bo muszę spełnić kilka życzeń, które wymagają czasu i intensywnej pracy.  Pozdrawiam Wszystkich i życzę miłego świętowania!

piątek, 27 czerwca 2014

Nieco szkolnie

Witajcie! 
Nie było mnie tu cały miesiąc, ale powoli będę wracać do tego , co lubię, czyli hafciarskich robótek. Jeszcze tylko we wtorek rada analityczna i znowu będę sobie wakacjować i  emerycić. Najpierw przez kilka dni poświęcę uwagę mojemu domowi i ogrodowi, bo mało miałam ostatnio czasu na prace domowe i muszę wyeliminować powstały bezład. Potem,  jeśli pogoda dopisze mam zamiar w altance przy kawce pokrzyżykować, no i pojechać gdzieś w Polskę, pozwiedzać i  odpocząć. Dmuchając na zimno, zagospodarowuję z mężem wycieczkowo jeden dzień tego weekendu póki  pogodny.
Prac krzyżykowych maluteńko, więc dziś pokazuję, drobny prezencik dla  młodej pomocy   (mojej uczennicy sprzed  lat),  która rzetelnie i odpowiedzialnie wspomagała moje wychowawcze poczynania, opieką nad  autystyczą dziewczynką i chłopczykiem z zespołem Downa.



Ponieważ moja przedszkolna grupa maluchów, jaką mi jakiś czas temu powierzono, niewiele jeszcze potrafi, więc obie z Asią wykonałyśmy 17 serduszek jako upominki na Święto Rodziny dla rodziców, a dzieciaczki wykonały laurki z całusami dla mamy i taty. Miały przy tym niezłą zabawę całując karteczki pomalowanymi szminką ustami.



I jedyna praca krzyżykowa.
To pamiątka wykonana  na życzenie babci jednej z  moich dawnych uczennic, która właśnie w czerwcu obroniła pracę magisterską. Nie omieszkałam jej także pogratulować, tym bardziej, że pracuje już w tej samej szkole.


Nie było mnie dawno u Was, nie miałam czasu sprawdzać, co nowego stworzyłyście, ale mam nadzieję odrobić zaległości w najbliższych dniach. A dziś życzę Wszystkim, którzy tu dotrą przyjemnej weekendowej pogody i miłego  rozpoczęcia wakacji.

niedziela, 15 grudnia 2013

Przedświątecznie

Witam wszystkich przedświątecznie zabieganych. Mimo, że sama nie poświęcam przygotowaniom do Świąt szczególnie dużo czasu, to jednak na brak obowiązków nie narzekam, wręcz przeciwnie. Dziś z racji przygotowania stroika na moje wejściowe drzwi do mieszkania, wygospodarzyłam chwilkę, by się Wam przypomnieć. Skomponowałam taki oto wiechetek, którego nijak nie potrafiłam dobrze sfotografować, więc wyszło, to co wyszło.



Najważniejszy jest w tym stroiku pojemniczek, który przygotowałam jeszcze przed pójściem do pracy. Wierzchnia strona pojemnika składa się z trzech warstw materiału, ten widoczny na wierzchu to len, na którym wyhaftowałam napis Radosnych Świąt, gwiazdki wycięłam z białego filcu i przytwierdziłam do lnu białą muliną stosując ścieg łańcuszkowy, takim samym ściegiem, lecz bardzo ścisłym, wykonałam fantazyjne linie.Wierzch przyszyłam do stabilnego kartonowego spodu obszytego materiałem i udekorowałam białą koronką. Powiesiłam dziś stroik na zewnątrz i zobaczę, czy nie straci formy chłonąc wilgoć.Bardzo się jednak nie martwię, bo w razie czego mam uszykowane miejsce na tę kompozycję w domu.



Tu prezentuję przestrzeń w środku pojemnika - kompozycja świetnie się trzyma, więc trafiłam z zaplanowaną głębokością. Miał powstać podobny pojemnik  dla córki, ale praca nie pozwala mi złapać oddechu.


Jeszcze jedno zdjęcie, tym razem stroik umieściłam na jasnej ścianie obok drzwi.


Przy okazji powstał także maleńki stroik  do świeczki. Kupiłam kiedyś drobny element dekoracyjny, który wkomponowałam w wianuszek. Połączyłam umarszczoną koronkę, szyszki modrzewia, złoto-czerwoną wstążkę i mój zakup w jedną całość. Nic wyszukanego, ale lepsze to, niż chińskie sploty ociekające brokatem.


Na polu robótkowym totalny zastój, późno wracam do domu i nie mam kiedy wziąć igły do ręki. Zaglądam czasem późnym wieczorem na Wasze blogi i aż zazdroszczę, tych wszystkich piękności, które pokazujecie. Pozdrawiam wszystkie duszyczki twórczo zakręcone, niech Wasza wena pięknieje. Ja dołączę do Was za jakiś czas, tymczasem pozdrawiam ciepło!