Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prace córki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prace córki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 lutego 2013

A wszystkiemu winne oczy


To się narobiło!
Nie wiedziałam, że oczy mogą też bardzo boleć! Przeforsowałam je intensywnie krzyżykując, zapomniałam, że w moim wieku należy zachować już umiar, by części ciała dobrze funkcjonowały. Na kilkanaście dni w odstawkę poszedł haft i komputer, bo jedno i drugie było nie do zniesienia przez ból  oczu i głowy. Jest już lepiej, ale pokazać mogę niewiele. Pochwalę się więc,  nagrodą  wygraną w candy u AGNIESI, obdarowała mnie przepiękną karteczką i notesikiem, który już zagospodarowałam, stempelkami, które nie omieszkam również wykorzystać i całą furą słodyczy. Bardzo dziękuję Agnieszko!


Od  HAPPY HOUSEWIFE  otrzymałam piękne wyróżnienie, za które ślicznie dziękuję!


Resztkami sił na początku mojej przygody z oczami wymodziłam jeszcze karteczkę urodzinową.


Zajmując się pracą mniej obciążającą oczy, między innymi porządkowaniem mojego hafciarskiego warsztatu, znalazłam hafciki , o których zupełnie zapomniałam.
Poniższy kwiatek popełniłam sporo czasu temu, ćwicząc haft płaski, wzór pochodzi chyba z dawnej ,,Przyjaciółki", ale nie jestem do końca tego pewna. Miło oglądać po latach swoje dzieło i stwierdzić, że całkiem nieźle wyszło.


Znalazłam też wprawki ćwiczone  na bardzo gęstym i cienkim płótnie przez moją wówczas piętnastoletnią córkę.



Szkoda, że dziewczyna nie ma do  haftu serca, bo całkiem pięknie  sobie poczynała. Dziś jest wziętą główną księgową i bierze się za bary ze ,,skarbówką", z którą przed paroma dniami wygrała sprawę interpretacji pewnych przepisów, a co za tym idzie skutków egzekucyjnych dla firm, więc nie ma czasu na takie igiełkowe słabości, a mamusia jest z niej dumna!
Teraz odrabiam zaległości w moich zobowiązaniach , chciałam coś przygotować na Walentynki, ale już wiem , że nie zdążę. Nic to, dla zakochanych Walentynki powinny trwać całe życie, więc brak mojego pomysłu na tę okazję , to niewielka strata.
Dziękując za tyle miłych komentarzy pod moimi kartkowymi projektami pozdrawiam i życzę miłego i zdrowego  tygodnia!

niedziela, 11 marca 2012

Trochę decu

 
Witam pięknie bywalców mojego bloga w niedzielne popołudnie! U mnie całkiem słonecznie, lecz niestety bardzo wietrzne, a więc spacer wczesnowiosenny niezbyt komfortowy. Nadal jestem ,,zakartkowana", więc aby nie nastąpił przesyt moją kartkową twórczością, podsyłam Wam dziś dla odmiany prace mojej córki Ady.
Ostatnio poczyna sobie nieśmiało w technice decu i te zdjęcia pokazują jej pierwociny w tej dziedzinie. Nie znam się na tej technice zbytnio, ale jak chyba wszyscy, cenię sobie dokładność i estetykę wykonania i te warunki są tu pięknie spełnione, co stwierdziłam swoim okiem ubranym w okular! Dla mnie te początki są obiecujące!


Sama jestem ciekawa, czy czas pozwoli córce na dalsze poczynania? Zainteresowała mnie swoją propozycją połączenia decu z moim haftem - ciekawe jak to rozgryziemy i czy w ogóle dojdzie do takiej fuzji?!
Dziękując za wszystkie piękne komentarze i liczne odwiedziny życzę bardzo miłego niedzielnego  popołudnia i pozytywnej energii na cały nadchodzący tydzień!

niedziela, 4 grudnia 2011

Pawie

Dziś  to nie moje dzieło. Te pawie wykonała moja córka Ada. Trwało to , oj trwało, bo ze względu na pracę, czas takich przyjemności jest u niej minimalny!

Obraz wykonany jest techniką ,,window color" inaczej malowanie farbami żelowymi, które czynią wzór wypukły.  Żele mają to do siebie, że pozostawiają trochę miękką nieco lepką powierzchnię.  Nie chcąc w oprawie dawać szyby, córka zabezpieczyła malunek lakierem bezbarwnym. Oprawa profesjonalna w kolorze starego złota, a całość mierzy 21x33cm.
Moje drobiazgi się robią, na szczęście nie tak długo jak praca córki, może uda mi się jeszcze dziś zrobić zdjęcia, to wpis będzie w tygodniu!
Miłego popołudnia życzę zaglądającym w imieniu Ady i swoim!